Choroby z którymi zmagam się od lat to: cukrzyca typ 2, astma, nadciśnienie dodatkowo w 2011 roku straciłam głos i bardzo często miałam chrypkę z tego powodu udałam się do lekarza pierwszego kontaktu i dostałam skierowanie z adnotacją „pilne” do laryngologa.
Laryngolog po wstępnym badaniu skierował mnie do kliniki laryngologicznej przy Unii Lubelskiej w Szczecinie, gdzie zrobiono mi szereg badań po których lekarz stwierdził, że trzeba pobrać wycinki.

Diagnoza była zatrważająca — nowotwór złośliwy, natomiast lekarz prowadzący dla dokładnego upewnienia się z jakiego typu nowotworem ma do czynienia zlecił pobranie wycinków z głębszych partii krtani, diagnoza się potwierdziła rak złośliwy brodawczak w dużej ilości, dodatkowo
zaatakowane struny głosowe, przyczyna częstej utraty głosu. Doktor z kliniki doradził mi żebym udała się do Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu, tak też zrobiłam ze skierowaniem udałam się do Poznania, tam zostałam profesjonalnie przebadana i wyznaczono mi termin zgłoszenia się do szpitala.
W październiku 2012 roku przeszłam pierwszą operację laserową wycięcia brodawczaków, wyniki histopatologiczne wykazały, że jest to nowotwór płasko-nabłonkowy. Lekarz prowadzący zlecił comiesięczne kontrole – zastosowałam się do zaleceń i co miesiąc jeździłam do Poznania na kontrolę. Druga operacja laserowa miała miejsce w kwietniu 2013 a trzecia w październiku tego samego roku. Po trzech operacjach laserowych skierowano mnie na radioterapię, która trwała od 5 grudnia 2013 do 16 stycznia 2014. Podczas radioterapii straciłam smak, nie mogłam jeść czego konsekwencją był duży spadek na wadze. Po radioterapii nadal byłam pod opieką Wielkopolskiego Centrum Onkologii, kontrola odbywała się raz na 2 miesiące, dzisiaj odbywają się raz na pół roku — kolejna wizyta 8 grudnia. Przez choroby musiałam zrezygnować z pracy. Pracowałam z trudną młodzieżą w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii w Szczecinie, moja praca polegała na przygotowaniu dzieciaków do wykonywania w przyszłości zawodu kucharza. Teraz już jestem na emeryturze, nadal pod wspaniałą opeką lekarską Wielkopolskiego Centrum Onkologii, zapisałam się do fundacji Nowotworów Raka Głowy i Szyi i chyba na dzień dzisiejszy nauczyłam się żyć z tą chorobą.

Irena Osipiak